Loading...
CraftingTutorialWarheim

Sawanna, tundra albo inna Kislevlandia

Cześć!

Zastanawiałem się jak się przywitać i przywitam się od razu konkretnym postem, bez pieprzenia. Gdybyście sprawdzali angielską wersję – mój angielski nie jest specjalnie dobry, dlatego wiele rzeczy będzie tłumaczone nie tak jak trzeba, ale sens będzie z grubsza zachowany.
Jako że lubię grać w Warheima i lubię wszystko, co z nim związane postanowiłem zbudować dwa stoły do gry, miejski i wiejski oczywiście. Zazwyczaj ludzie tworzą jakieś budynki itp. dlatego zdecydowałem się na wieś. Wieś też potrafi być fajna!
Na pierwszy ogień idą scatter terrainy.
Postanowiłem zrobić stogi siana, do tego będzie trochę terenu z trawą wyciętą i jeszcze nie do końca wyciętą. Jako że statyczna trawa kłóci mi się z ideą suchego siana postanowiłem pokombinować. I wykombinowałem.
Jutowa lina! To jest coś, co okazało się doskonałym materiałem. Rozplątałem, posmyrałem drucianą szczotką, pociąłem i… przykleiłem. Podstawą w tym konkretnym wypadku była wykałaczka oblana gorącym klejem i owinięta kawałkami liny, ale cokolwiek (korek, styropian, papier, folia aluminiowa) się nada.
Kolejnym krokiem było posmarowanie podstawy klejem i przylepienie niedbale siana. Później zabezpieczyłem całość wikolem wymieszanym z wodą, użyłem do tego atomizera z jakiejś odżywki mojej żony. Panie, pamiętajcie – macie mnóstwo skarbów poukrywanych w szafkach i pudłach. Panowie – pamiętajcie, Wasze Kobiety to nieocenione skarbce wszelakiej dobroci.


Podzieliłem się siankiem z kumplami i… jeden z nich poprosił mnie o tufty w klimatach suchotrawiastych dla jego wyrwanej obięciom śmierci kompanii Kislevu do Warheima. Czelendż akcepted.

Jak zrobić takie coś? Tak samo jak stogi siana, różnica polegała na tym, że papier do pieczenia posmarowałem wikolem i przyklejałem do niego przyciętą linę. Na koniec zabezpieczyłem wikolem z atomizera, przy okazji ‘wiejąc wiatrem’ po trawie, przez co wydaje się bardziej generyczna.

To chyba tyle na dziś. W przyszłości będę tu wrzucał jakieś inne tutki i moje – ekhm.. – malarskie twory. Wrzucę też relację z ostatniego turnieju Warheima. To świetna impreza, serio serio!